Sętowski Gawron_logo galeria

Wszystko i nic, czyli ile jest warte dzieło sztuki i dlaczego?

Jednym z najbardziej ekscytujących aspektów kolekcjonowania jest świadomość “wyboru zwycięscy” nawet jeśli nigdy nie planujesz sprzedać nabytego obiektu. Może właśnie szczególnie wtedy bo to prace artystów, których nikt nie chce się “pozbyć” zyskują najszybciej na wartości, utrzymując ją w długiej perspektywie czasu… czytaj dalej

Czytaj skład produktu, czyli jakie dzieło sztuki kupić?

Setki tysięcy artystów tworzy dzisiaj miliony dzieł sztuki miesięcznie, ilość aukcji może wprawić każdego (włączając w to profesjonalistów) w stan permanentnego skonfudowania. Do tego dochodzi rosnąca populacja Wilków z Wall Street świata sztuki. Osoby, te jeszcze chwile wcześniej był handlowcami lub marketingowcami… czytaj dalej

Za to co w nas najlesze, czyli etyka i filozofia kolekcjonowania.

Setki tysięcy artystów tworzy dzisiaj miliony dzieł sztuki miesięcznie, ilość aukcji może wprawić każdego (włączając w to profesjonalistów) w stan permanentnego skonfudowania. Do tego dochodzi rosnąca populacja Wilków z Wall Street świata sztuki. Osoby, te jeszcze chwile wcześniej był handlowcami lub marketingowcami… czytaj dalej

Krąg życia, czyli konstrukcja rynku sztuki.

Każdy ekosystem w naturalny sposób wykuwa swoje zasady. To nie kodeks karny ani drogowy ale zachwianie tej konstrukcji na wczesnym etapie rozwoju rynku może prowadzić do prawdziwego efektu motyla. W poprzedniej części przedstawiłem po krótce wybranych graczy jak i pola na których odbywa się gra zwana rynkiem sztuki… czytaj dalej

Tam i z powrotem, czyli jak rozpocząć przygodę z kolekcjonowaniem.

(<nuta> głos Toma Forda <nuta>) Najpierw zrelaksuj się, sztuka istnieje po to by wzbogacić Twoje życie a nie przyspożyć Ci więcej strestu. Oddychaj, wejdź w stan głębokiego odprężenia, znajdź coś co pomoże oczyścić Ci umysł a wszystko wyda się prostsze.
Nie chcę już na samym początku zabrzmieć jak New Age’owy guru… czytaj dalej

Wszystko i nic, czyli ile jest warte dzieło sztuki i dlaczego?

Jednym z najbardziej ekscytujących aspektów kolekcjonowania jest świadomość “wyboru zwycięscy” nawet jeśli nigdy nie planujesz sprzedać nabytego obiektu. Może właśnie szczególnie wtedy bo to prace artystów, których nikt nie chce się “pozbyć” zyskują najszybciej na wartości, utrzymując ją w długiej perspektywie czasu. Luksusowe zegarki, te z najwyższej półki nie potrzebują reklamy, czasem jednak się zdarza, że takową otrzymują. Zapamientałem szczególnie jedną, legendarnej marki Patek Philippe. Wideo, w trakcie którego pokazane były urywki skupione na relacji dziecko – rodzic zakończone planszą z napisem: “Nigdy nie posiadasz Patka, jedynie strzeżesz go dla kolejnego pokolenia”. Pomimo miejscami uzasadnionej krytyki, kampania ta dotyka ważnego aspektu dziedziczenia idei za pomocą przekazywanych z pokolenia na pokolenie artefaktów. Nie chodzi tu o sam przedmiot a o to dlaczego jest w rodzinie, jaka wiąże się z nią historia. Sam otrzymałem od mojego taty zegarek Longines’a, który należał do pradziadka. Nosząc go czuję na ręku nie tylko codzienne zmagania wielu pokoleń ale staram się również żyć według zasad etycznych, które im przyświecały. Zbiór dzieł sztuki może być wspaniałym kamieniem węgielnym na którym zbudowana jest rodzinna tradycja. Jeśli nie planujesz kontynuacji swojej linii rodowej nie przeszkadza to absolutnie w tym żeby kolekcja stała się przyjacielem do końca Twoich dni a z czasem trafiła do muzeum i zapewniła Wam w ten sposób pewnego rodzaju nieśmiertelność.

Niemalże każdy chciałby posiadać w swoich zbiorach arcydzieło, jednak ceny dawnych mistrzów nawet tych tworzących w XX wieku są niestety poza zasięgiem większości śmiertelników. Jedyną szansą jest więc kupienie teraz pracy, która ma szansę być uznana za wybitną w przyszłości. Informacje o tym czym się kierować przy wyborze znaleść można we wcześniejszym rodziale zatytułowanym Czytaj skład produktu. Jako, że sztuka współczesna jest współczesna nikt nie jest w stanie przewidzieć tego co przetrwa próbę czasu i stanie się nowym kanonem. Najbliżej tej diagnozy mogą jednak być zawodowi gracze rynku sztuki. Przy mądrym wyborze w najgorszym wypadku skończysz ze świetnym dziełem sztuki kupionym za uczciwe pieniądze, które nawet jeżeli nie trafi do podręcznika będzie Cię cieszyć latami.

Dobra, ale jakie pieniądze są uczciwe i dlaczego dzieło sztuki tyle kosztuje? Tyle czyli ile? Bardzo ciężko jest przyczepić metkę do kawałka czyjejś duszy. Jak wycenić tysiące godzin praktyki, rozwoju, edukacji i starań. Zanim przejdziemy do tego jak wyceniać, opowiem o tym jak napewno nie wyceniać pracy: płótno – 150 pln, farby – 200 pln, rama – 650 pln, 10